za dużo strachu....
nie śpię...
przerażona pale papierosa w ciemnej kuchni...
dzwonek do drzwi.
nie otwieram
Boże....
niech to się skończy to musi być zły sen....
Groźby...
Znowu strach...
Znowu dzwonek do drzwi...
Spoglądam na zegarek....jest po północy....
NIe wierzyłam...
do teraz....
,,Boże dziękuję Ci za moich Aniołów Stróżów..., czasami na Nich narzekam, ale przybyli z pomocą...pomimo tego że czasem jestem jaka jestem....KOcham ich...bo uratowali mi życie....''

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz