poniedziałek, 1 grudnia 2014

,,The best investment?''-You.

Powoli zaczyna się wszystko układać....

Ten miesiąc był dla mnie na prawdę zaskakujący i przykry...
Ale nauczył mnie wielu rzeczy, jestem wdzięczna że losy z przed roku potoczyły się tak a nie inaczej , że mam oddanych przyjaciół, szczególnie jedną osobę , hmmm...co w życiu na prawdę się liczy? ,,nie milion znajomych ale mieć chociaż jednego gdy masz milion wrogów''
Będąc na dnie na szczęście miałam rękę która mnie podnosiła, fizycznie i mentalnie .
Teraz trzeba wyznaczyć sobie konkretne cele i do nich dążyć.
Nie ma nie realnych rzeczy, sami stawiamy sobie granice , wystarczy je przekroczyć.
Załamania były i to nie raz, miesiąc zakończył się bardzo przykro.
ALE ALE!!!!!
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło c'nie? :D
Tak więc moi drodzy, nie zwracać uwagi na negatywne komentarze.
Pracować nad swoim charakterem , udoskonalać siebie samego,
 najlepsza inwestycja?
W SAMEGO SIEBIE.
POZDRO !!!








 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz