czwartek, 29 stycznia 2015

uradowana

nie sądziłam że aż tylu ludzi zmotywuję do ćwiczeń.
moje drogie...
nic się samo nie wydarzy...
od ciebie zależy czy będziesz się dobrze czuła we własnym ciele na plaży czy będziesz je chowała pod ręcznikiem .
masz 5 mies.
nie wymagaj od siebie zbyt wiele, na początek 10min dziennie ćwiczeń .i ostatni posiłek 3godz przed snem
później dam wskazówki jak postępować dalej.
Trenerki z siebie nie robię ale wiem jak trudno jest zacząć ....
Tak więc laseczki.
To lato należy do nas :D



niedziela, 25 stycznia 2015

Rozmyślenia

Odkąd tutaj mieszkam dowiedziałam się kilku rzeczy....
1)Nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli....
2)Im bardziej brniesz do przodu , tym bardziej zatracasz sam siebie
3) Ludzie którzy spełnili się zawodowo  wcale nie są szczęśliwi
4)Zakończenia jak w filmach romantycznych nie istnieją


Poznałam tutaj wielu ludzi....i każdy...dosłownie każdy kto znalazł się na wyższym stanowisku bądź
był nad innymi i zarabiał większe pieniądze wcale nie był szczęśliwy....
Niektórzy mi się do tego przyznali...inni udawali że wszystko jest ok , na siłę chcieli pokazać że dają sobie radę i kochają swoje życie...niestety pewne rzeczy od razu widać...

Kobieta która jest kilkanaście lat z mężczyzną....ma władzę nad innymi pracownikami...dobrze zarabia ale nigdy nie usłyszała słów od drugiej połówki które by ją uszczęśliwiły ...

Mężczyzna który ma co wieczór inną kobietę , zaspokaja się fizycznie , nie tylko poprzez sex , pieniądze ,używki... budzi się pewnego dnia i zdaje sobie sprawę że jest nieszczęśliwy...
Patrzy w okno i nie widzi sensu życia dla którego mógłby żyć...


Moi drodzy...idźmy do przodu ale nie zatracajmy się w tym...
Pozdro !!!





czwartek, 8 stycznia 2015

pingwiny...


Gdy pingwiny popadają w depresję odizolowują się od reszty stada i umierają w samotności...

Czuję się jakbym umarła....jakby umarła moja dusza....gdzie jakiekolwiek poczucie winy? wyrzuty sumienia....jak można być tak zimną osobą....?
Można....

W sumie dobrze na tym wychodzę...nie przywiązuje się do ludzi dzięki czemu unikam rozczarowania ....
Nie żyje przeszłością dzięki czemu skupiam się na teraźniejszości...
Nie okazuję uczuć szczególnie płci przeciwnej ....dzięki czemu mniej cierpię...
Nie wierzę w to co mi mówią dopóki sama nie sprawdzę, osiągam dzięki temu dokładność
Nie ufam nikomu...dzięki temu nauczyłam się liczyć na siebie...
Uczę się na błędach innych, dzięki czemu sama nie popełniam gorszych
Nie zwracam uwagi co o mnie mówią inni , dzięki czemu pnę się do góry
Nie ganiam za znajomymi , nie kolekcjonuje ich, dzięki czemu wiem kto jest wart mojej uwagi i ze mną zostanie
Nie przywiązuje się do niczego dzięki temu wiem że wszystko jest ulotne i przemija, dzisiaj jestem tu jutro mogę być w innym miejscu...


Czy moja postawa jest godna naśladowania...?
Czy człowiek jest szczęśliwszy sam ze sobą....
.
.
.
.
może....








środa, 7 stycznia 2015

?????

też macie coś takiego że nic wam się nie chce?
przez ostatnie 2 dni nie mogę się ogarnąć-.-
sama nie wiem...może jest mi potrzebny jakiś wyjazd...
może.....
nie dawno zawiodłam się na pewnej osobie...
już nie mam kurde siły na ludzi którzy mnie otaczają....
po prostu nie ogarniam.....

idę poćwiczyć,
pozdro





muza do treningu...

wtorek, 6 stycznia 2015

krótko.

krótko .
za dużo czasu na przemyślenia.
za dużo przemyśleń.
gówniane wnioski.
pozdro.





Niby ta sama osoba...ale jednak inna...

niedziela, 4 stycznia 2015

metamorfoza

Wstawiając swoją metamorfozę proszę o wyrozumiałość, są to efekty 3 miesięcznej pracy nad swoim ciałem, oczywiście na tym nie poprzestanę:)
Wraz z ciałem zmienia się podejście do samego siebie i innych....
Czy jestem szczęśliwa i zadowolona?
Hmmmm....trudno mi odpowiedzieć....
Uczę się nadal systematyczności ....
Czasami się nie chce, czasami mam załamania... Nawet najlepsi je mają, serio:)
Dzisiaj pisząc ten post zastanawiam się do czego tak naprawdę wszyscy dążymy, za czym gonimy?
Co jeśli już osiągniemy to co chcieliśmy osiągnąć? Sylwetke, pieniądze, wymarzoną pracę..?
Ja dzisiaj czuję pustkę...
Chyba pójdę poćwiczyć....


życzę udanej niedzieli , aby ten dzień i każdy kolejny zbliżył Cię do wyznaczonego sobie celu!!!:*


sobota, 3 stycznia 2015

takie małe podsumowanie;)

Jeśli chodzi o miniony rok 2014 toooooo mogę go zaliczyć do jednych z udanych.
Czasami było ciężko, ale mam rodzinę i przyjaciół na których mogę liczyć;)
Lista marzeń na 2015 jeszcze nie zrobiona-.- ale postaram się ją ułożyć jutro.
Cieszę się że niektóre losy potoczyły się tak a nie inaczej, w sumie na tym lepiej wyszłam :D
Najważniejsze żeby robić swoje nie patrzeć na to co mówią inni i oddalić się od ludzi którzy są na dnie i tam cię ciągną ;)
Wydaje mi się że jestem osobą honorową , w sumie nie jedna osoba mi to powiedziała:)
Co dał mi 2014 rok? Awans , nowe doświadczenia odnośnie zdrowia i nie tylko, pokazał na kim mogę polegać nawet o 1 w nocy , od kogo muszę się trzymać z daleka bo czasami gówna się nie rusza bo można narobić jeszcze więcej smrodu :)
Mordeczki!!!! Róbcie swoje , ludzie zawsze będą gadać, przeważnie z zazdrości , a tu chodzi o to żeby spełniać samego siebie ;)
Jutro wrzucę moją metamorfozę , mam nadzieje ze będziecie mile zaskoczeni :)


Ziomki !!!! Lewa!!!<jeden z celi jeśli wiesz o co chodzi to szacun :D >


                                                                 udanego melanżu!!!!!