środa, 12 lutego 2014

MA SA KRAAAAA.
Nogi mi zaraz wybuchną.
Jestem mega zmęczona ale zadowolona
Szefowa mnie wychwaliła , że jestem ambitna i inne pracownice powinny brać ze mnie przykład.
heeeeee, ciężka praca opłaca :d
teraz musze się wziąć za ćwiczenia....
nie długo wakacje.  a mój tyłek żyje własnym życiem...-.-
możliwe że wykupię karnet na siłownie i tam będę się motywować.


Nie długo walentynki <3
nienawidzę tego święta.  takie popisywanie się,
jeżeli się kogoś bardzo kocha to ma się walentynki na co dzień
Takie jest moje zdanie.
Co jest najgorsze, przyjaciele i rodzina zaczynają głupio gadać:''-Tak przebierasz w tych chłopakach, żadnego nie chcesz...to zostaniesz sama, zacznij rozglądać się za jakimiś kotami...''
Spoko.
Nie lubię kotów. Preferuje psy. :D
Na siłę nie będę szukać chłopaka,...no proszę was.... wole się najpierw ustabilizować intelektualnie i finansowo...
Bo zajść w ciąże jest łatwo,  ale potem ponieś odpowiedzialność za  życie dziecka...
Nie chce jak na razie o tym myśleć.

A Wy macie jakieś szczególne plany na walentynki?
Ja na szczęście cały dzień będę w pracy <3



sweet



Love






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz