niedziela, 28 grudnia 2014

DOJRZAŁOŚĆ?

jak było?
brak słów.
szybko te dni minęły, jedyny plus w te święta to to że zobaczyłam się z całą najbliższą rodziną, chociaż....może nie do końca całą...
tak się zastanawiam.... co się dzieję z ludźmi którzy mnie otaczają...czy ja się tak bardzo zmieniłam czy może oni?
może za bardzo realistycznie podchodzę do życia...
ostatnio usłyszałam bardzo dużo miłych komplementów na swój temat , nie tylko od mężczyzn... to dziwne-.-
w tej gonitwie i rutynowej codzienności zapomniałam jak to jest być sobą i sobie trochę pomarzyć, w sumie już w ogólnie nie marze, może inaczej, nie marze o rzeczach nie realnych co wcześniej było dla mnie codziennością....
czy to oznacza że dojrzałam...?
JEDNO JEST PEWNE.
bardzo się zmieniłam.






POZDRO DLA WAS:**** !.


czwartek, 18 grudnia 2014

i dont have free time...

Nie mam czasu, na nic...serio, pracuje po 14 godzin i więcej, tracę głos, nie dlatego że jestem przeziębiona tylko przemęczona....nogi mam tak spuchnięte że nie mogę założyć butów...
Podjęłam  już pewną decyzję którą pewnie podzielę się z Wami dopiero w styczniu.
Jak narazie staram się dawać z siebie ponad 100 proc....
Jutro przyjedzie moja siostra, mam nadzieję że będę miała trochę siły żeby oderwać się od pracy i skupić na rodzinie, ...

Jeśli chodzi o treningi...no jest słabo.... nie mam kiedy zjeść a co dopiero zrobić trening... ale jak już wszystko dojdzie do normy to znowu rozpocznę serie

 :)
 TROCHE MOTYWACJI


UWIELBIAM ZIMĘ!!! <3 I CZEKAM NA ŚNIEG.


sobota, 13 grudnia 2014

i win.

hmmm... stało się...długo oczekiwany awans nastąpił. jestem dekoratorem, czy się cieszę? może... jednak strach pozostaje, czy dam sobie radę? czy ogarnę wszystko? od poniedziałku zaczynam ...
Trzeba być dobrej myśli...marzenia na prawdę się spełniają ale trzeba im troche pomóc....
Ciężka praca zaowocowała, nie poddawałam się wcześniej to teraz tym bardziej nie mogę wywiesić białej flagi.
Idę właśnie na małe szkolenie.

Plany na przyszły rok są?
Ja dzisiaj zrobię sobie listę marzeń na najbliższe 365 dni.
Pewnie nie wszystkie odhaczę jako spełnione ale warto próbować nie?:)
udanego dnia !!! i dawać z siebie wszystko księżniczki :D




kolejna dobra nutka<3

poniedziałek, 8 grudnia 2014

wher is my motiveiszyn? :D

Co drugiej osobie się nic nie chce...
-.-
Co zaczyna przechodzić na mnie...
Dzisiaj troche poćwiczyłam...ale za mało....-.-
Co się dzieję?
Hello??
Może za mało motywacji?





dobra muza..!!!


środa, 3 grudnia 2014

-.-

Początki zimy a ja już mam jej dosyć-.-

Jestem bardzo zalatana i jeszcze złapała mnie choroba-.-

Nie mam ochoty na jakiekolwiek imprezy....Pragnę odpoczynku którego miałam tak mało przez ostatnie dni....

Ogólnie dół, depresja związana z pogodą?

I dont know-.-'

Tak się właśnie czuję...





poniedziałek, 1 grudnia 2014

,,The best investment?''-You.

Powoli zaczyna się wszystko układać....

Ten miesiąc był dla mnie na prawdę zaskakujący i przykry...
Ale nauczył mnie wielu rzeczy, jestem wdzięczna że losy z przed roku potoczyły się tak a nie inaczej , że mam oddanych przyjaciół, szczególnie jedną osobę , hmmm...co w życiu na prawdę się liczy? ,,nie milion znajomych ale mieć chociaż jednego gdy masz milion wrogów''
Będąc na dnie na szczęście miałam rękę która mnie podnosiła, fizycznie i mentalnie .
Teraz trzeba wyznaczyć sobie konkretne cele i do nich dążyć.
Nie ma nie realnych rzeczy, sami stawiamy sobie granice , wystarczy je przekroczyć.
Załamania były i to nie raz, miesiąc zakończył się bardzo przykro.
ALE ALE!!!!!
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło c'nie? :D
Tak więc moi drodzy, nie zwracać uwagi na negatywne komentarze.
Pracować nad swoim charakterem , udoskonalać siebie samego,
 najlepsza inwestycja?
W SAMEGO SIEBIE.
POZDRO !!!








 




czwartek, 27 listopada 2014

Mam w sercu taką nienawiść do niego, zniszczył dla mnie rzeczy ważne, obrzydził je, jak ja go nienawidzę, mając okazję wycofuję się z niej przez niego, wkurza mnie to na maxa,
Kolejna sprawa to to że już dawno wyrobiłam godziny w tym miesiącu, ALE  nie ma kurde kto pracować więc ja muszę zapierdalać...
Kurwa jak ja już mam dosyć tego wszystkiego , miałam wcześniej sposób żeby wyładować energię poprzez taniec, a teraz? :)
taki ch*j.Jacyś naćpani kolesie podchodzą , frajerzy którzy myślą że są fajni bo zapalą sobie jonta , albo goście po 30 idą wyrwać jakieś małolaty , szukają''miłości swojego życia''' ... na imprezie? kurde no powodzenia! wyglądają śmiesznie bo podpierają ściany trzymając w ręku piwo. Dobra nie ważne, każdy się bawi według swojego uznania
Brak mi już słów....
Mam wyjebane na tych wszystkich frajerów...Są żałośni.
ALE NIKT NIE POBIJE jednej osoby...Frajer number one in world. Jak ja go nienawidzęęęęęęęę.!!!!!!!!!!!!!!zmarnował mi tylko czas, potwierdził tezę że kobiety pomimo wieku są bardziej dojrzałe niż mężczyźni. Gówniarz po prostu , jak taka gimbaza <3
Żałuję , żałuję , żałłuję czasu poświęconego jemu <3


does not matter..
dobra,
trochę się wyżaliłam :d
Już mi lepiej :D

Trening zrobiny? przyznać się !!!:D

Macie fajną muzyczke, troche uspokaja :)



wtorek, 25 listopada 2014

the end

pechowy tydzień już się skończył, jedziemy dalej :D

nie ma czasu na zamułe, trening , praca , edukacja no i czasem jakieś party:D

miłego dnia mordeczki, nie poddawać się i brnąć do celu ! joł :D



sobota, 22 listopada 2014

WTF?

no musiało zacząć się pierdolić bo za długo było za dobrze...
Zaczeło się od zahaczenia  butem o but i zaliczenie gleby dosłownie
A teraz znowu zaliczyłam glebe ale mentalnie.
Spoglądam w lustro i jestem na siebie wściekła...
Poddałam się w pewnych kwestiach... dlaczego? Radziłam sobie z gorszymi problemami, czasami było na prawdę ciężko ale dawałam radę... a teraz...? od razu biała flaga...
WTF?
Co się kurde dzieję.....
Ten tydzień mogę nazwać tygodniem płaczu.
Nie dawno miałam głupi sen, okazał się  proroczy --> ,,żona kurde wróżbity Macieja''
wtf się pytam?
W połowie treningu zaczynam odpuszczać....
Ale coś we mnie krzyczy idź dalej , jeszcze kilka minut i po krzyku...
Kończe go...Spoglądam w lustro i nie mogę uwierzyć że tak szybko się poddałam wtedy...





Los wiąże ręce ci mocno na supeł

Chociaż swoje ambicje wysokich lotów masz
Polecisz za wysoko, to spadniesz z wielkim hukiem
Stoczysz się na glebę, albo polecisz na twarz
Chcesz mieć miękkie serce musisz mieć twardą dupę
Życie bólu nie oszczędza ci kolejny raz
Krwawy sport – zwyciężasz lub padasz trupem

Podejmij rękawice, z życiem o wszystko grasz



Ja trening zrobiłam pomimo chujowego dnia a Ty? 
:D
Pozdro!



wtorek, 18 listopada 2014

Kolejny krok

Tydzień rozpoczął się nie zbyt ciekawie....
Mam nadzieję że zakończy się chociaż dobrze.
Staram się nie myśleć o pechowych przypadkach które mi się przytrafiają,
Trzeba iść do przodu...:)


                                 Dzisiaj trochę malowałam.... oto efekty -Marilyn Monroe  :)


                                                eh.....kiedy ja się w końcu zakocham....:(

dobrej nocki buziaki :***

piątek, 14 listopada 2014

Miłość

''Nie odwzajemnioną miłość można porównać do alkoholika na odwyku...cały czas ciągnie do wódki...ale ma świadomość że jeśli jeszcze raz jej spróbuje to upadnie po raz kolejny, ośmieszy się i straci szacunek do siebie...żyje w poczuciu że zniknęło coś ''ważnego'' dla niego a powrót oznaczał by tylko coś złego..''
Alkoholikiem się człowiek nie rodzi ale zostaje nim do końca życia...''



środa, 12 listopada 2014

już nie długo...




zacznij od teraz a może na sylwestra się trochę zmienisz a nie od nowego roku ...jak co roku...-.-






Nic się samo nie wydarzy, najtrudniej jest zrobić pierwszy krok, nie ważne że efekty nie są natychmiastowe, i tak jesteś o krok  dalej od tych którzy siedzą na kanapie .



niedziela, 9 listopada 2014

szału ni ma

szału ni ma dupy nie urywa,
lekcja z dzisiejszego dnia jest taka że warto bronić własnych racji, nawet jeśli musisz się komuś przeciwstawić i nawet jeśli ktoś jest wyżej rangą od ciebie.
Nienawidze jak ktoś mną pomiata,..
Tak więc ,,-Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością'' <3



czwartek, 6 listopada 2014

Ulotność....

Hmm....
Co jest najprzyjemniejsze w realizacji marzeń?
Dążenie do nich....
Miło słyszeć że się zmieniłam...na lepsze...
Ciężko pracuję na to co teraz odbija się w lustrze
Ale jaki to ma ogólnie sens???Co z tego co się dzieje dzisiaj ....czas leci nie ubłagalnie...każda minuta należy już do przeszłości...
Dzisiaj coś mną wstrząsnęło...
Mam błahe problemy w porównaniu do innych....
Spoglądam w lustro i nie mogę uwierzyć że zagoniona w tej rutynowej codzienności zapomniałam o tym aby dostrzegać świat wokół mnie...
Zamknęłam się w swoim  wyimaginowanym  świecie bo tak było po prostu wygodniej...
Przez co gdzieś zgubiłam moje sumienie...
Które dzisiaj brutalnie się we mnie odezwało .
W ciszy 4 ścian...wrzeszczę w duszy...





wtorek, 21 października 2014

zmiany...

Już ich kilka jest....
Jak narazie nie mogę zdradzić jakie:)
Miejmy nadzieję że będą lepsze...


Tym czasem za często oglądam się wstecz , 
a żeby jechać do przodu nie robiąc sobie i innym krzywdy 
włączam kolejny bieg ,
 w lusterka spoglądać będę by czuć się trochę bezpieczniej.
Motywujesz mnie do zmiany siebie
lecz nie robię tego dla Ciebię
Chcę się po prostu czuć lepiej.





piątek, 26 września 2014

szpital.

Tak ..wylądowałam w szpitalu...
Powód?
Sama nie wiem lekarze też dokładnie nie wiedzą...
krwawienie z noso-gardła...(duszenie się krwią)-nie nie pękło żadne naczynko.
Jest tam okropnie nie chce tam wracać...
Wydaje mi się że za bardzo zaangażowałam się w pracy i teraz wychodzi mi to na moim zdrowiu...
Ale pobyt tam nauczył mnie kilku rzeczy...
Wiem teraz na kogo mogę liczyć.
U niektórych się tylko upewniłam w moim zdaniu. Na niektórych zawiodłam...
Jeszcze inni mile mnie zaskoczyli....

Zobaczymy jak będzie dalej...
Muszę kupić sobie jakąś sukienkę na wesele brata....
Mam wahania uczuć co  do pewnej osoby....
Ogólnie słabo ale daje radę :D
Pozdro.