niedziela, 30 marca 2014

zmeczenie

udaje że wszystko jest ok....staram się być silna...
coraz czesciej leci mi krew z nosa
dobra mina do złej gry....
w czwartek chce iść na silownie aby odbyć trening personalny...
zobaczymy jak to bedzie.
jak narazie oby tylko do przodu...
zastanawiam się nad pójściem do wróżki....

środa, 26 marca 2014

squat.

Dzisiaj byłam od 7 do 17 w pracy,
zaraz potem siłownia...
nie mogę kucnąć....
bolą uda jak cholera....
idę spać.
jutro pilates....
mam nadzieję że też szykujecie się na wakacje...
czas pokaże czy siedzieliście czy robiliście przysiady...
powodzenia!;)



Pilates – system ćwiczeń fizycznych wymyślony na początku XX wieku przez Niemca Josefa Humbertusa Pilatesa, którego celem miało być rozciągnięcie i uelastycznienie wszystkich mięśni ciała. System pilates to połączenie jogibaletu i ćwiczeń izometrycznych. Według założeń Pilatesa, metoda ta przyczyniać się ma do: wzmocnienia mięśni bez ich nadmiernego rozbudowania, odciążenia kręgosłupa, poprawy postawy, uelastycznienia ciała, obniżenia poziomu stresu oraz ogólnej poprawy zdrowia osób ćwiczących.

niedziela, 23 marca 2014

sama nie wiem....

Wczoraj byłam na imprezie. Założyłam sukienkę i o dziwo dobrze się czułam w swoim ciele.
Mężczyźni się za mną oglądali . Czułam się trochę skrępowana, myślałam''pewnie śmieją się ze mnie bo jetem gruba''
Ale jeden nawet zagwizdał na mój widok...hmmm
Dzisiaj jade do domu
Mam nadzieje że rodzice pomogą mi rozwiązać nie które problemy
W tej chwili nie potrafię sama podjąć decyzji.
Zobaczymy jak to będzie.
Udanego dnia!!!


jutro trening!!!!
samo się nie zrobi.




piątek, 21 marca 2014

Rutyna obowiązki...brak młodości...

W końcu miałam troche czas dla siebie. Odwiedziłam siłownię, biegałam przez ok godz na bieżni, oraz wykonywałam dodatkowe ćwiczenia na nogi.
Na obiad miałam ryż z warzywami. Mniam.
Dzisiaj też będę miała szalony dzień. Najpierw szkoła potem siłka...
Znowu mam koszmary w nocy... 
Zastanawiam się nad tym wszystkim....w niedziele jadę do domu....mam nadzieję , że zregeneruje się psychicznie...


Nadal go szukam...w sumie nawet nie wiem kogo, dlaczego....
Niby mi jest dobrze...jednak pusto...
Oczy stają się zimne i powoli gasną....
Nie mają tego samego blasku co rok wcześniej...
Tabletki na stole krzyczą...
Sumienie gdzieś niknie w przeszłości
Rutyna i obowiązki
Brak młodości....
Wiem że już czekają...




środa, 19 marca 2014

co mnie nie zabije, to mnie wzmocni

Dzisiaj na 13 godz do pracy:<
Dam radę, chociaż będzie ciężko...
Wczoraj mnie wszystko przerosło....
Jadąc tramwajem prawie się popłakałam...
Dobrze że są takie chwile załamania, bo wtedy uświadamiam sobie jaka jestem silna.
Mając 20 lat musiałam bardzo szybko dojrzeć, w sumie jestem nie zależna i na swoim.
Najwyraźniej potrzebny był mi ten rok przerwy od studiów.
Dzisiaj kolejny dzień zdrowego odżywiania
Oto moje śniadankoooo <3
pierś z kurczaka szpinak i czerwona herbata<3



miałam dzisiaj iść na basen...niestety musze iść do pracy, 
jutro zrobie sobie ostry trening <3
jaką mam motywację?



posty kogoś ...kogoś kiedyś ważnego dla mnie.

dobra muza do treningu <3




wtorek, 18 marca 2014

Dzień jak co dzień, dzień po dniu, życie nasze toczy sięęę...

heeee
dzisiaj mialam fajny dzień, cały czas się uśmiechałam
Mężczyzna który stał przede mną w kolejce w sklepie(bardzo przystojnyyy) zaprosił mnie na kolacjęęęęę<3
nie zgodziłam się.
jestęęę idiotkąąą.
ogólnie nie jest źle, prócz tego że standardowo pojechałam złym tramwajem do domu
i zamiast być godzinę wcześniej, byłam godzinę później w domu bo musiałam się wracać na inny przystanek....-.-
dzisiaj idę na siłownięęęę,
trzeba coś ze sobą zrobić..
udanego dnia wszystkim!!!




poniedziałek, 17 marca 2014

...nie obecna

O Boże.
Daj mi cierpliwość bo jak dasz mi siły to ich wszystkich zapierdolę.
Nie wiem czy iść na siłownię....ta pogoda za oknem mnie nie zbyt zachęca-.-
znajomi mówią że schudłam...sama nie wiem jak się czuję...
spałam 3 godziny przez 2 dni...
nie wiem co mam ze sobą zrobić-.-
chyba pójdę spać .. :D





piątek, 14 marca 2014

Dół...

Dzisiaj wstałam i zaczęłam rozmyślać nad studiami....żałuję niesamowicie że je rzuciłam....
Chciałabym rozpocząć wszystko na nowo...w nowym mieście....jako nowa ja.....
Z jednej strony mogłabym to zrobić...ale z drugiej...coś mnie tu uporczywie trzyma....
Zaczynam się dusić tą bezsilnością....
Przydałby mi się mały odpoczynek psychiczny....
Chciałabym wrócić do domu...tęsknię za rodziną....
Jedynie tam mogłabym się zregenerować....
Teraz jestem zagubiona...moje życie staje się rutyną...
Nie jem ciepłych posiłków...za czym też tęsknię...:<
Tylko jogurty, i jakieś kanapki....nie mam czasu na przygotowanie sobie obiadu ...
Powinnam nie patrzeć na innych robić to co uważam za słuszne...
Powinnam....
A jak zwykle robię inaczej...
Dzisiaj śnił mi się kanibal...sprawdziłam w necie co to oznacza...jak chcecie to sami sobie sprawdźcie (mała podpowiedź-widzieć i uciekać)
Sny są odzwierciedleniem tego czego się boimy, obawiamy, co nas dołuje... ogólnie-naszego stanu psychicznego, należy je traktować aluzyjnie...czasami mogą być jakimś ostrzeżeniem...
Dobra moi drodzy ,uciekam
 udanego dnia! :*





czwartek, 13 marca 2014

''nie chwal dnia przed zachodem słońca''

to miał być super dzień<3
nie był.
nie miałam klucza od mieszkania przez co spóźniłam się do pracy 2 godziny.
podjadałam, przyznaję się,
zamiast być do 18 w pracy musiałam być do 20 <3
miałam iść na siłownię,  nie zdążyłam<3
tak więc taki mały morał z dzisiejszego dnia.
''nie chwal dnia przed zachodem słońca''.
dobranoc.



szczęęśśśliwaa :>

Bożęęęęę
czuje sięęę świetnie!!!!!!!
Aż chce mi się krzyczeć.
Wczoraj miałam trening z instruktorem <3
Jest motywacja ogromna!!!!!!!!!!
No to jedziemy z tym wszystkim!!!!


tak w ogóle kupiłam sobie w końcu pędzleeeee!!!!!
matko, dzisiaj musi być dobry dzień,!!!!!

moim drodzy nie długo wakacje!!!
a wiosne już czuć!
<3







niedziela, 9 marca 2014

nie tędy droga ....

Miotają mną emocje.
sama nie wiem jakie
cały czas wpieprzam czekolade
szukam szczęścia w jedzeniu 
zapominając o ćwiczeniu
rano zdrowe śniadanie
wieczorem słodkie wariacje.







sobota, 8 marca 2014

bolesny śpiew skowronka


nie wiem dlaczego ale znowu nawiedzają mnie koszmary minionego lata...
znowu jestem w tym samym miejscu...łzy leją się ciurkiem po policzkach...krzyki, które rozdzierają gardło a jednak ich nie słychać bo są  tłumione ręką... pomimo nocy i mroku w tym miejscu jest jasno. Róż szczypie w oczy .
Za cienkim materiałem śpiewają ptaki...już świta...
Przyroda budzi się do życia nie świadoma , że właśnie wtedy, zostało mi one odebrane...
Znowu gapię się w ścianę ... nie wiem ile czasu minęło...
Tak jak wtedy....
Pustka...tak jakbym przestał istnieć.
Patrze w niebieskie morzę w którym tonęłam z miłości...teraz topię się z bezsilności , żalu i bólu...
Już po wszystkim...
Zapuchnięte oczy...słone łzy które rozmywają makijaż...szukanie przyjaciół...nie ma nikogo obok mnie...
W tym skowronkowym śpiewie na zewnątrz  jest wyczuwalna obecność Boga...który cierpi razem ze mną...
''Zabierz mnie....zabierz mnie i ukryj gdzieś...zanim sama ukryje się w ciemności i mroku . Za moją granicą ...gdzie nie ma już nic...''













czwartek, 6 marca 2014

Hejooo!!!
dzisiaj miałam ciężki dzień...kolana mnie tak nawalająąąąą......
cały czas ćwicze, nie dawno dostałam karte multisport <3 najgorsze jest to że mało jem, tylko 2 posiłki dziennie...niby czuje sie lepiej ale wiem że tak długo nie pociągnę...nie robie tego specjalnie!!! po prostu nie mam czasu na jedzenie:<
wczoraj rozpoczął się ''Wielki Post'' , byłam w kościele... ksiądz nie tylko głowe posypał mi popiołem-.- oczywiście kurtka spodnie i twarz <3(standard, zawsze mi coś głupiego sie przytrafia)
dni bardzo szybko mijają, gubię się jakie są dni tygodnia...
tęsknię za rodziną...
przydałby mi się jakiś wyjazd, aby zapomnieć o wszystkim....
mabey góry :D








spoko nutka <3
lubie przy niej ćwiczyć :>