piątek, 14 marca 2014

Dół...

Dzisiaj wstałam i zaczęłam rozmyślać nad studiami....żałuję niesamowicie że je rzuciłam....
Chciałabym rozpocząć wszystko na nowo...w nowym mieście....jako nowa ja.....
Z jednej strony mogłabym to zrobić...ale z drugiej...coś mnie tu uporczywie trzyma....
Zaczynam się dusić tą bezsilnością....
Przydałby mi się mały odpoczynek psychiczny....
Chciałabym wrócić do domu...tęsknię za rodziną....
Jedynie tam mogłabym się zregenerować....
Teraz jestem zagubiona...moje życie staje się rutyną...
Nie jem ciepłych posiłków...za czym też tęsknię...:<
Tylko jogurty, i jakieś kanapki....nie mam czasu na przygotowanie sobie obiadu ...
Powinnam nie patrzeć na innych robić to co uważam za słuszne...
Powinnam....
A jak zwykle robię inaczej...
Dzisiaj śnił mi się kanibal...sprawdziłam w necie co to oznacza...jak chcecie to sami sobie sprawdźcie (mała podpowiedź-widzieć i uciekać)
Sny są odzwierciedleniem tego czego się boimy, obawiamy, co nas dołuje... ogólnie-naszego stanu psychicznego, należy je traktować aluzyjnie...czasami mogą być jakimś ostrzeżeniem...
Dobra moi drodzy ,uciekam
 udanego dnia! :*





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz