piątek, 31 stycznia 2014

Poszłam spać.
Czasami kiedy zostaniemy zranieni, cierpimy nie tylko psychicznie ale i fizycznie.
Mnie nadal bolą wszystkie mięśnie.
Już raz zostałam tak potraktowana.
Taki ból jaki mną miota... 
Zamykam oczy. Mój oddech jest głęboki i powolny, jednak pomimo tego, nie czuję tlenu w płucach.
Duszę się.
Znowu spływa mi łza po policzku. 
''Bożę...czy ja na prawdę jestem takim złym człowiekiem...?Czy na prawdę zasłużyłam na taki ból...''
Wyświetlacz telefonu zapala się.
SMS.
Nie zacytuje treści. Od kierowniczki. Będzie zmiana kadry. Nie tylko ja takiego sms dostałam.
Zaciskam mocno powieki. Łkam. 
Modlę się. Proszę Tego u góry aby na mnie w końcu spojrzał. Błagam o lepsze dni...
''Jeśli jesteś moim Ojcem, to dlaczego widząc mój ból , pozwalasz na to...''
Oddech robi się szybszy, serce bije jak oszalałe
''Zaraz pęknie''-pomyślałam.





Mężczyzna jest jak witraż, kobieta zaś jak lustro.
Kiedy mężczyzna zostanie zraniony , pęka jedna szybka w witrażu
Natomiast kiedy kobieta....
Pęka całe lustro....

Wczoraj było wesoło
Dzisiaj Ktoś ważny dla mnie, zabił mnie.
Znowu umarłam.





''Pukaj dalej, nie ma nikogo w domu, lunatykuję
Właśnie przekazuję co mówi głos w mojej głowie
Nie zabijaj posłańca, po prostu przyjaźnię się z...''

(przyjaźniłam)


wczoraj była kontrola regionalna, oczywiście ja dostałam zjeby...rozumiecie to? ja. hahahahha, to już zaczyna być śmieszne po prostu...


chcąc odreagować , ja i moja współlokatorka kupiłyśmy sobie olimpijskie drinki :D
Tylko najlepsi je piją :D

Nie powiem bo troche było zabawnie:D Postanowiłyśmy iść na imprezę. Idąc na nocny autobus, śmiałyśmy się na całe osiedle, dziewczyny mi dzisiaj powiedziały że narysowałam komuś na aucie karnego kutasa, na przedniej szybie....
Pomimo tego z wszystkimi przybijałam piątki :D
Na przystanku autobusowym chciałam przybić pione z człowieczkiem, mówię: ''EJ KOLEGOOOOO!!!! PIONAAAAAA!!!!''
i nagle koleżanka po cichu do mnie...''-to dziewczyna...''
Wyglądała jak chłopak, hahha:DD
Ale zrobiło się troszeczkę nie zręcznie...
Koleżanka napiła się 2 łyki piwa.
Podjechała policja.
I autobus.
Skończyło się tak że zostałyśmy spisane i wróciłyśmy się do domu hahhaha
Policjanci byli na tyle łaskawi że nie wzięli nas na izbę wytrzeźwień.

Było zabawnie :D
Cieszę się że mam takich głupków.
(ten art 7. sobie zapamiętam :D )







środa, 29 stycznia 2014

Jest tak słaba , że nie może nawet zawołać pielęgniarki do swojej sali. Jest sama. Daleko od domu. I pomimo swojej dolegliwości zaraziła się jeszcze jakąś inną w szpitalu...
Sprzątam całe mieszkanie, robię wszystko , żeby tylko nie pogrążać się w myślach.
Przecież miało być lepiej.
Nie jest.
Odkurzając dywan, popłakałam się. Wszystko mnie przytłacza. Mam wyrzuty sumienia  że nie ma mnie przy siostrze....żeby chociaż jej tą głupią herbatę zrobić, której sama się nie doprosi w tym szpitalu...
Uderzam pięścią w ścianę. Kładę na niej głowę. Powolnym ruchem wycieram łzy.
Jeszcze muszę  sprzątnąć łazienkę i przedpokój ...chociaż i tak są już czyste...

Później wezmę się za malowanie obrazu...


       



wtorek, 28 stycznia 2014

''-możesz na mnie liczyć!!!'' , ''-nie przejmuj się, jak będziesz w potrzebie to też Ci pomogę!!'' , ''-karola, jakikolwiek problem to wal śmiało, pomogę!!''
pomogę...pomogę...pomogę...
przychodzi co do czego i nie ma znajomych,...
musiałam wrócić do łodzi , myślałam że będę miała jeszcze dzisiaj wolne i odwiedze siostre...mhm..''odwiedziłam''.
kurwa, będąc w tym mieście coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu , że nie ma przyjaciół,
''-umiesz liczyć? liczn na siebie!''
''-ja pierdole , nie umiem, zawsze byłam kiepska z matmy, jakimś cudem zdałam maturę...''
kiedyś nauczycielka powiedziała że matematyka nas otacza, że nie uwolnimy się od niej,
miała rację.
w pierwszym momencie pomyślałam sobie,''-ok, ziomeczki, ok, będziecie potrzebowali jeszcze mojej pomocy , odwrócę się i powiem że nie mam czasu:)''
co jest przykre? 3/4 znajomych potrzebowało mojej pomocy, jak tylko umiałam pomogłam, albo chociaż się starałam,czasami poświęcałam swoje zdrowie , żeby tylko pomóc.
jacy są ludzie? wykorzystują człowieka dobrego,wiedzą że mogą na niego liczyć, że się nie odwróci, tylko że nie zdają sobie sprawy , że przychodzi taki moment kiedy ten ''dobry człowiek''
stanowczo mówi ,,dość''
bo jest różnica między proszeniem o pomoc a robieniem z kogoś idioty.
pozdro dla fałszywych
,,co komu uczynisz, wróci do ciebie''
         

uwierzcie mi, jeszcze ok 6mies temu chciałam wyjechać z domu, nienawidziłam go, tych kłótni, wiecznego oczekiwania czegoś ode mnie. teraz tylko na rodzine mogę liczyć, wszystkich których znałam do tej pory, zapomnieli o mnie albo okazali się dwulicowi,
życie.
ale pomimo tych fałszywych, poznałam garstkę ludzi z którymi mogę góry przenosić
pozdro dla nich!
         


niedziela, 26 stycznia 2014

 zmierzam do sali gdzie leży moja siostra..pomieszczenie wygląda jak izolatka...jest obskurna, ciasna i dołująca...
spoglądam na postać leżącą pod kocem...wychudzona, skóra kompletnie poszarzała...
siada na łóżku. wygląda jak anorektyczka...jeszcze te wiszące leginsy...
''-hej..jak się czujesz?''
''-lepiej..''
rozmawiamy chwile, szczypie się po ręce żeby się nie popłakać patrząc na nią
''-karolina...umyłabyś mi włosy? bo ja sobie sama nie dam rady...''
''-ok''-odpowiadam, idę z nią do łazienki, przechyla głowę nad umywalką.
zaczynam płukać jej włosy i widzę ile jej już wypadło, jakie ma płaty gołej skóry. zawsze jej zazdrościłam włosów...miała takie długie i gęste...a teraz....
znowu się uszczypnęłam w rękę .
pomagam jej usiąść na łóżku.. włączam suszarkę....
''-dzięki''-mówi nieśmiało
''-ogarnij się, od tego jestem , żeby Ci pomóc''
cisza.
spoglądam na jej wychudzoną twarz, widać dokładnie zarysy szczęki
''-wyjdziesz z tego...''
spojrzała w okno. uśmiechnęła się.
''-wiem''
spojrzałam na swoją rękę. robi się sina od szczypania. zakrywam to miejsce żeby go nie zauważyła...


dzisiaj pierwszy raz od dość dawna byłam w kościele, spoglądam na żłóbek .Na Boże Narodzenie nie byłam u spowiedzi, nie pamiętam kiedy byłam..zastanawiam się na życiem, i proszę o zdrowie dla rodziny mając nadzieję że jeżeli ktoś mnie słucha to mnie wysłucha....


                       


       



                       





piątek, 24 stycznia 2014

-Boli mnie brzuch.-powiedziałam do Asi.
-Co Ci jest?
-Nie wiem...-powiedziałam zamyślona, nagle złapał mnie potężny skurcz, uroniłam łzę, zgięłam się w pół.''Co się kurwa dzieje?!!'' Spojrzałam na telefon, 4 nieodebrane połączenia od mamy. Dzwonię. Odbiera drżący kobiecy głos. Słyszę w słuchawce:''Karetka zabrała Magdę do szpitala do Łasku...''
Wiedziałam że coś jest nie tak...czułam to... dosłownie..
-Magda znowu wymiotowała, chudnie z dnia na dzień...
Spoglądam w sufit.. ''Boże Ty na prawdę to widzisz? Co ona Ci zrobiła? Jak już ma ktoś cierpieć to niech kurwa będę to ja!''
-Jutro jadę do niej. Kocham Was , trzymajcie się.-rozłączyłam się.
Wychodzę na sklep.''Karolina idź na kasę obsłużyć klientkę. ''. Idę. Łzy lecą mi ciurkiem po twarzy, wycieram je szybko.
,,-Dzień dobry.-skanuję produkt, uśmiecham się prowizorycznie.- Dobieramy do sukieneczki dodatki ? Polecam kolczyki i naszyjnik, są w świetnej cenie.''
,,-Nie, dziękuję''.
Podaję kwotę. Kobieta w czarnych włosach daję pieniądze.
''-Paragonik, zapraszamy ponownie i miłego dnia''.
Przypadkiem trafiam na swoje odbicie w lustrze. Stoi tam dziewczyna bardzo zatroskana, widać że pali ją ból i troska. Wygląda zupełnie jak nie ja . Jest dużo bledsza, ma ciemne sińce pod oczami i smukła sylwetkę.
Odwracam wzrok, staram się zająć czymkolwiek innym aby tylko nie myśleć o tym połączeniu co przed chwilą odebrałam.
Składam swetry, robie to dokładniej niż zwykle. Wszystko złożone w kostkę. ''Ale pięknie!!!''-mówi Klaudia.
-''dzięki''....
                           


                                  
Fajna wersja mojej ulubionej piosenki...

























                             





wtorek, 21 stycznia 2014

Dzisiaj miałam na prawdę spokojny dzień 1. miałam wolne 2. w sumie nic nie robiłam prócz odpoczywania.
Co zauważyłam, im więcej czasu mam dla siebie tym gorzej,
nie licze ile kalorii już pochłonęłam, co gorsza, zostałam sama ze sobą, znowu naszły mnie myśli o nim....staram się zajmować czymkolwiek innym, byle tylko za dużo się nie pogrążać w wspomnieniach,... coraz częściej nachodzą mnie myśli że nie znajdę kogoś komu znowu tak zaufam....
''nie szukaj na siłe! i nie ubieraj się tak na imprezy, faceci to wzrokowcy''
''nikt na mnie wtedy nie spojrzy...nie zainteresuje się mną...''


tak sobie teraz myślę, nawet gdyby się mną zainteresował to nie mną a moim wyglądem, nie obchodziłoby go kim jestem, czy jestem wrażliwa, czy kocham zwierzęta, albo co sprawia że na mojej twarzy pojawia się uśmiech...nie....obchodziłoby go co innego...zaspokojenie.

cholernie przykre, odkąd jestem w łodzi zauważyłam jaki świat dorosłych jest brutalny, jak kobiety walczą zawzięcie z wiekiem i czasem, aby zwrócić  uwagę męża na siebie...jak panicznie boją się starości...nie powiem , bo ja też się boję...
rzadko kiedy spotyka się prawdziwą miłość...taką do końca...kiedy jedno rozumie drugiego bez słów, kiedy osoba będąca przy tobie już za tobą tęskni, albo jak upadasz a ona do cb wyciąga rękę, czy taka miłość jeszcze istnieje? czy oprócz pożądania i zaspokojenia się sexualnie jest coś takiego jak sex z miłości? że tak bardzo się kocha drugą osobę, że chce się aby odpłynęła w niebiosa podczas stosunku, czy coś takiego jeszcze istnieje ??? prócz bez uczuciowego pieprzenia??
                       Lana.
furtka do mojego serca jest szczelnie zamknięta, współczuję mężczyźnie który będzie o mnie zabiegał, bo zrobiłam się bardzo nie ufna i zimna uczuciowo, fakt, nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka...żebyście mnie źle nie zrozumieli, nie hierarchizuje mężczyzn...staram się być ostrożna, bo wiem jak bardzo boli gdy człowiek zawiedzie się na osobie którą tak bardzo kocha...

bywa..

                         Love is lost 💔
dzisiaj moja kochana współlokatorka zrobiła zupę pieczarkową :D pycha!!!! dawno nie jadłam czegoś ciepłego i to jeszcze własnej roboty////!!!! szlachta. :D

starałam się nagrać piosenkę, ale coś mi nie pykło-.- wychodziło gówniano, może taki dzień? albo brak talentu hahhaha :D 

pamiętajcie że dzisiaj dzień babci!!! :D ja moje bardzo kocham , choć jedna kompletnie zapomniała, że ma wnuczkę :D

i tak bywa :D 

                          👌


        Chronik-Fotos - Dark Expressions | via Facebook






poniedziałek, 20 stycznia 2014

Streeeeeeeesssssss i to masakryczny dzisiaj miałam!!!!
Myślałam że znowu zostane zwolniona, okazało się jednak że szefowa jest zadowolona z mojej pracy, :) chciałam zacząć zdrowo się odżywiać, tak robię ale jem za mało, tylko 3 lub 2 razy dziennie-.-
Dziękuję Bogu za rodzinę i przyjaciół!!! Uwierzcie mi to bardzo ważne w dzisiejszych czasach, dzięki nim jeszcze nie wariuje....

''NIE GANIAJ ZA LUDŹMI,BĄDŹ SOBĄ, RÓB SWOJE I PRACUJ CIĘŻKO.
ODPOWIEDNI LUDZIE-CI KTÓRZY PASUJĄ DO TWOJEGO ŻYCIA 
POJAWIĄ SIĘ SAMI I ZOSTANĄ''




niedziela, 19 stycznia 2014

hahaha, wczoraj jadąc do pracy tramwajem słuchałam sobię muzyczki, tramwaj zatrzymał się na przystanku placu niepodległości, jakiś gościu podbiegł do szyby gdzie siedziałam, zastukał w nią, spojrzałam się odruchowo, a on zaczął lizać szybę-.- bosz...nagle słyszę jak wchodzi do mojego wagonu , siada za mną i mi się oświadcza, oczywiście nie był sam , był z grupą kolegów którzy śmiali się na cały głos. sama również zaczęłam się śmiać, na następnym przystanku wysiedli, przesłał mi całusa i pożegnał, hahaha
takie drobne rzeczy na prawdę mogą poprawić humor:D
dzisiejszy dzień był spokojny, kupiłam sobie mikrofon, może w końcu nagram jakąś piosenkę, jeśli to zrobię na pewno się z Wami tym podzielę, tymczasem idę spać, jutro mam ważne spotkanie pracownicze..-.- i znowu muszę wstać rano, eh

                      Faith | via Tumblr

                      SLEEP.

sobota, 18 stycznia 2014

dzisiaj wstałam o 14 czyli na śniadanie miałam obiad hahaha :D
musze dostarczyć dużo witamin organizmowi , więc standardowo kasza gryczana z mięsem, źródło białka , żelaza itd <3
postanowiłam wrócić do treningów więc ćwiczyłam dzisiaj!!!! czas na zmiany, pełno endorfin w mym ciele heeeee
zaraz kolację sobie zrobię, może jakiś dietetyczny omlet i do pracy, dzisiaj na 14 godzin, masakraaaaaaa
Jednym z moich postanowień noworocznych jest zgubienie ok 15kg, nabranie zdrowo wyglądającej sylwetki i więcej treningów na rolkach <3
spoko loko do czerwca mam czas, jak na razie idę w dobrym kierunku bo już zgubiłam 3kg, co prawda ze stresu ale zawsze coś , tylko żeby nie było efektu jo jo , więc zdrowe odżywianko i treningi , a będzie dobrze :>



     

                         \

                     

piątek, 17 stycznia 2014

Jestem padnięta...przyjęli mnie do pracy z powrotem...staram się jak mogę żeby nie podpaść
kierowniczce, więc robię za 4 osoby, jest ciężko , schudłam, przestaje jeść bo po prostu nie mam sił żeby sobie coś przygotować, wracam do domu i padam na łóżko, tęsknię za rodziną i to cholernie...pomimo tylu osób otaczających mnie na co dzień czuję się samotna..
 zasnęłam dzisiaj w tramwaju hahah, dzięki Bogu obudziłam się na swoim przystanku i oczywiście usłyszałam komentarz starszej pani w moją stronę:''ta dzisiejsza młodzież! narkotyki alkohol, zero priorytetów!potem zasypiają w tramwajach'', uśmiechnęłam się do niej i powiedziałam 'nie proszę Pani 24 godziny pracy i 4 godziny snu, miłego dnia :)''
czasami oceniamy innych nie mając pojęcia co robimy, dlatego ja zanim ocenie to muszę znać człowieka i sytuacje , bo czasem głupią opinią można kogoś na prawdę skrzywdzić....
chyba zaraz pójdę spać, oczy mi się same zamykają...aaaa, mam nowych sąsiadów<3 nie żeby ciasteczka były,trzeba ich na herbatkę zaprosić heee , a Was zostawiam w weekendowym nastroju, i go to the patry, chyba tak się pisze hahaha :D


                        Disney
                                                 
                                         fajne nutki na weekend <3
                   https://www.youtube.com/watch?v=4gqk_eXdhmQ

                       Via Facebook


                       nash grier | Tumblr



wtorek, 14 stycznia 2014

w końcu trochę pozytywów, zobaczyłam się z siostrą, pośmiałyśmy się , śpiewałyśmy piosenki tak jak dawniej,...brakowało mi tego bardzo...
zregenerowałam  się a prócz tego zmotywowałam , wiem że mam ludzi na których mogę liczyć i będą zawsze przy mnie
popełniłam kilka błędów, które się ciągną za mną do dnia dzisiejszego
podejmuję najtrudniejszą walkę, z samą sobą. walkę ze słabościami wadami kompleksami ...
okaże się jak to zostanie zakończone, a Wam życzę miłego dnia!!!!







                                       | Creatures

                                 

                                       www.joshdelacruz.tumblr.com ✌   

niedziela, 12 stycznia 2014

hej, ostatnio miałam nadzieję że napiszę tu w końcu że coś zaczyna się dziać dobrego w tym roku. no i gówno wyszło. siostra ma bardzo poważny stan zapalenia nerek, jutro jadę do domu, mama już do mnie dzwoniła żebym przyjechała do siostry bo bardzo się za mną stęskniła, z resztą ja również...
zwolnili mnie z pracy bo nie mieli rzekomo etatów, jestem w dupie, bo za samo mieszkanie płace ok 500zł...nie wiem co mam robić, tylko jedno przychodzi mi do głowy, żeby się jeszcze nie poddawać , chociaż przyznam szczerze że coraz częściej czuję się pusta w środku, bez jakichkolwiek emocji, przestaje mi na czymkolwiek zależeć...
spoglądam w tą brudną szybę w tramwaju i zastanawiam się ile jeszcze wytrzymam, czy odnajdę wiarę w siebie i ludzi....

wtorek, 7 stycznia 2014

coraz mniej sobie radzę z nerwami, moja siostra wylądowała w szpitalu, mam ogromne wyrzuty sumienia że jej nie odwiedziłam dzisiaj, nawet nie wiem dokładnie co jej jest prócz tego że ma coś z nerkami...niestety teraz mnie dzieli od niej ok 70km odkąd wyjechałam do łodzi..
mam okropne bóle brzucha , coraz częściej trzęsą mi się ręce, chciałabym dla wszystkich wokół jak najlepiej co wychodzi na moim zdrowiu....
dzisiaj kupiłam sobie jakieś witaminy bo znowu mam nawrót anemii, jestem słaba i mam sińce pod oczami jakby mnie ktoś ostro zlał-.-
zobaczymy czy coś to da, jak narazie idę spać bo wstaję wcześnie do pracy
życzę wam kochani udanego dnia!! :*
piosenkę pokazała mi moja siostra, słucham jej teraz cały czas, dzięki <3


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Znów spoglądam na to zdjęcie...mdli mnie, a do oczu napływają łzy...
''życzyłam mu tego...aby był szczęśliwy,żeby znalazł kobietę która go doceni i pokocha tak bardzo jak ja..''
znalazł.  cieszę się z jednej strony natomiast z drugiej czuje się pusta w środku, bez jakichkolwiek emocji, przestaje mi zależeć już na czymkolwiek...
Kiedyś w filmie ,nawet nie pamiętam jego tytułu, padły takie słowa:''im mniej Ci zależy tym mniej się rozczarujesz''
zgadzam się z nimi .mi niestety za bardzo zależało
znowu spoglądam na zdjęcie i zastanawiam się dlaczego nie dostałam chociaż jednego dnia żeby go przekonać do siebie , żeby pokazać kim tak na prawdę jestem, udowodnić jemu i sobie że jestem coś warta, że pomimo pozoru udawania pewności siebie, jestem kobietą bardzo wrażliwą i płaczę kiedy widzę jak komuś dzieje się krzywda,kiedy czasami dopadają mnie słabości z którymi sobie nie radzę krzyczę  wniebogłosy,zapalam papierosa aby sobie ulżyć, choć nie palę nałogowo...że potrafię być czułą osobą...,na pewno bym przygotowała tą prostą potrawę którą tak lubisz,schabowe oczywiście ziemniaki i surówka, kiedyś mi mówiłeś że sam też gotujesz więc może byśmy się powygłupiali w kuchni,patrzyłabym później jak jesz,uśmiechałabym się sama do siebie widząc Twoje zadowolenie, pokazałabym Ci moje obrazy i opowiadania oraz przyjaciółkę która zawsze ze mną jest w trudnych chwilach=muzykę, którą sama tworzę, pośmialibyśmy się z głupich zdjęć,napili się wina,popatrzyli w oczy tak jak dawniej, nie musielibyśmy nic mówić, po prostu spoglądałaby, w twoje niebieskie morze w którym tonęłam i ten Twój uśmiech...uwielbiałam go...
Wiem że nigdy do mnie nie należałeś, że w sumie nigdy nie było początku, ale jesteś pierwszym mężczyzną któremu tak bardzo zaufałam
Co noc modliłam się abyś był szczęśliwy i błagałam Boga żeby ta kobieta na którą w końcu trafisz Cię nie skrzywdziła...
teraz na was patrzę , uśmiechacie się do mnie, jesteście szczęśliwi i o to w sumie w tym wszystkim chodziło i pomimo bólu i pieczenia oczu od łez cieszę się Twoim szczęściem....