Sprzątam całe mieszkanie, robię wszystko , żeby tylko nie pogrążać się w myślach.
Przecież miało być lepiej.
Nie jest.
Odkurzając dywan, popłakałam się. Wszystko mnie przytłacza. Mam wyrzuty sumienia że nie ma mnie przy siostrze....żeby chociaż jej tą głupią herbatę zrobić, której sama się nie doprosi w tym szpitalu...
Uderzam pięścią w ścianę. Kładę na niej głowę. Powolnym ruchem wycieram łzy.
Jeszcze muszę sprzątnąć łazienkę i przedpokój ...chociaż i tak są już czyste...
Później wezmę się za malowanie obrazu...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz